Auto z kokardką, ale nie bez wad. Co może pójść nie tak przy odbiorze z salonu?
Coraz częściej okazuje się, że auto z kokardką na podjeździe ma za sobą historię, o której nabywca nie wie. EkspertCar szacuje, że nawet 25% nowych samochodów wyjeżdżających z salonu ma jakieś uszkodzenia, a Currus Cars raportuje 6–7 uszkodzonych egzemplarzy na każde dziesięć sprawdzanych.
Wielu kupujących odbiera dziś auta w towarzystwie rzeczoznawcy — koszt takiej inspekcji to zwykle 800–1500 zł, które przy samochodzie za 150–400 tys. zł szybko się zwracają. Poniżej zebrano dane o skali zjawiska, najczęstszych usterkach, przyczynach oraz praktycznych krokach przy odbiorze.
ILE NOWYCH AUT TRAFIA DO SALONU Z WADAMI? NAJNOWSZE DANE
Skala problemu przestaje być anegdotą i coraz częściej jest postrzegana jako stały element rynku nowych samochodów. Według szacunków EkspertCar nawet do 25% fabrycznie nowych aut opuszczających salony może mieć różnego rodzaju uszkodzenia lub nieprawidłowości. Z kolei firma Currus Cars, zajmująca się odbiorami nowych pojazdów, wskazuje, że nieprawidłowości wykrywa się w 6–7 samochodach na 10 sprawdzanych egzemplarzy.
Jeszcze bardziej niepokojące są dane z marcowych odbiorów 2026 roku, kiedy to – według relacji firmy – tylko jeden samochód nie wykazał żadnych uwag technicznych ani wizualnych. Oznacza to, że problem nie dotyczy pojedynczych marek czy salonów, lecz ma charakter przekrojowy.
Wśród wykrywanych nieprawidłowości znajdują się zarówno drobne braki wyposażenia, jak i ślady napraw lakierniczych czy problemy z jakością montażu. Co istotne, zjawisko dotyczy również marek z segmentu premium, takich jak Volkswagen, Volvo czy Alfa Romeo.
W praktyce oznacza to, że odbiór nowego samochodu coraz częściej wymaga dokładnej kontroli, a nie jedynie formalnego podpisania protokołu.
Sprawdź: Auta po leasingu kuszą niską ceną. Eksperci ostrzegają przed ukrytym ryzykiem
NAJCZĘSTSZE USTERKI PRZY ODBIORZE NOWEGO AUTA
Najczęściej wykrywaną nieprawidłowością jest podwójna powłoka lakiernicza. Standardowa grubość lakieru w nowym aucie wynosi ok. 90–120 µm, jednak w praktyce pomiary wskazują nawet 150 µm, a w skrajnych przypadkach do 320 µm – i to na wielu elementach nadwozia.
Taki wynik może sugerować wcześniejsze naprawy lakiernicze, co ma znaczenie nie tylko przy odbiorze, ale również przy późniejszej odsprzedaży auta.
Rzeczoznawcy podczas inspekcji wskazują także inne problemy:
- uszkodzenia i deformacje elementów plastikowych,
- nieprawidłowe spasowanie karoserii,
- ślady demontażu (np. naruszone śruby i mocowania),
- uszkodzone uszczelki i elementy oświetlenia,
- braki w wyposażeniu standardowym,
- w rzadkich przypadkach również ogniska korozji lub uszkodzenia chłodnicy.
Zdarzają się również sytuacje trudniejsze do wykrycia bez specjalistycznego sprzętu, jak nieszczelności lamp, uszkodzenia wnętrza czy niezgodności wyposażenia z zamówieniem.
SKĄD BIORĄ SIĘ WADY W NOWYCH AUTACH?
Nowy samochód przechodzi długą drogę zanim trafi do klienta. Transport morski, centra logistyczne, przeładunki i transport do dealera to etapy, na których może dojść do uszkodzeń.
Część problemów wynika również z tzw. PDI (pre-delivery inspection), czyli przygotowania auta przed wydaniem klientowi. W teorii ma ono usuwać drobne usterki, w praktyce może obejmować również naprawy po uszkodzeniach transportowych.
Zdarzają się także sytuacje, w których auta trafiają do klientów po naprawach wykonanych jeszcze na etapie fabrycznym lub logistycznym – bez wyraźnej informacji w dokumentacji.
W efekcie samochód formalnie jest „nowy”, ale jego stan może odbiegać od oczekiwań klienta.
INSPEKCJA NOWEGO AUTA: CO SPRAWDZA RZECZOZNAWCA I ILE TO KOSZTUJE?
Profesjonalna inspekcja odbioru nowego samochodu obejmuje nie tylko ocenę wizualną. Rzeczoznawcy sprawdzają:
- grubość lakieru na całym nadwoziu,
- spasowanie elementów karoserii,
- ślady napraw i demontażu,
- zgodność wyposażenia z zamówieniem,
- stan oświetlenia i elementów mechanicznych,
- diagnostykę komputerową.
W bardziej rozbudowanych inspekcjach wykorzystuje się również dodatkowe narzędzia, np. kamery termowizyjne.
Koszt takiej usługi wynosi zwykle 800–1500 zł, w zależności od zakresu i klasy pojazdu. W porównaniu z ceną nowego auta jest to relatywnie niewielki wydatek, który może uchronić przed kosztowną reklamacją lub utratą wartości pojazdu.
Przeczytaj: Raport jakości 2026: Hyundai zostawia Kię w tyle. 11 punktów różnicy
PRAWA KLIENTA PRZY ODBIORZE AUTA Z WADAMI
Kluczowy moment to przed podpisaniem protokołu odbioru. Wtedy klient ma najsilniejszą pozycję negocjacyjną.
Może żądać:
- usunięcia usterek,
- obniżenia ceny,
- dodatkowego wyposażenia,
- a w skrajnych przypadkach – odmowy odbioru auta.
Po podpisaniu dokumentów możliwości negocjacyjne znacząco maleją, dlatego dokładna inspekcja przed odbiorem staje się coraz częściej standardem, a nie dodatkową usługą.
Szukasz nowego samochodu w leasingu? Poznaj ofertę Superauto.pl
Rosnąca liczba wykrywanych nieprawidłowości sugeruje, że problem jakości nowych samochodów nie jest incydentalny. Coraz więcej klientów decyduje się na profesjonalne inspekcje, co może w dłuższej perspektywie wymusić większą transparentność w procesach logistycznych i kontroli jakości w całym łańcuchu dostaw.