Dlaczego Porsche, BMW i Mercedes-AMG trzaskają przy skręcaniu? To nie jest usterka
Jeśli podczas parkowania słyszysz charakterystyczne trzaski lub czujesz szarpanie kierownicy w Porsche, BMW M czy Mercedesie-AMG, nie musi to oznaczać awarii. To efekt świadomie zaprojektowanej geometrii przedniego zawieszenia.
Inżynierowie poświęcają komfort manewrowania przy niskich prędkościach, aby poprawić precyzję prowadzenia podczas szybkiej jazdy. Zjawisko nasila się zwłaszcza w chłodne dni i jest dobrze znane producentom.
Dlaczego sportowe auta trzaskają podczas parkowania?
Źródłem charakterystycznych odgłosów jest tzw. geometria Ackermanna, czyli sposób, w jaki przednie koła ustawiają się podczas skręcania. Jej zadaniem jest zapewnienie, aby każde koło poruszało się po odpowiednim promieniu, ograniczając ślizganie opon i poprawiając płynność jazdy.
Sama koncepcja ma długą historię. Jej podstawy opracował w 1816 roku niemiecki konstruktor Georg Lankensperger, a dwa lata później rozwiązanie opatentował w Wielkiej Brytanii Rudolph Ackermann. To właśnie od jego nazwiska pochodzi dziś nazwa tego rozwiązania, choć podobne pomysły pojawiały się już wcześniej.
Zobacz: Porsche zmienia Taycana. Pojawią się „biegi”, nowy przycisk i większa bateria
Sportowe zawieszenie działa według innych zasad
W modelach takich jak Porsche 911, BMW M czy Mercedes-AMG inżynierowie celowo odchodzą od klasycznej geometrii Ackermanna. Stosują tzw. geometrię anty-Ackermanna, która poprawia zachowanie samochodu podczas szybkiej jazdy i pokonywania zakrętów.
Taki kompromis ma jednak swoją cenę. Przy wolnych manewrach, gdy koła są mocno skręcone, opony nie poruszają się po idealnym torze. Zamiast płynnie się toczyć, zaczynają delikatnie ślizgać się po nawierzchni, a następnie gwałtownie odzyskują przyczepność. To właśnie wtedy kierowca słyszy trzaski, przeskoki lub wyczuwa lekkie szarpnięcia na kierownicy.
Dlaczego problem nasila się zimą?
W niskich temperaturach mieszanka opon staje się twardsza i mniej elastyczna. Zamiast delikatnie odkształcać się podczas skrętu, opona łatwiej traci przyczepność i gwałtownie uwalnia naprężenia zgromadzone podczas manewru.
Efekt jest najbardziej odczuwalny na zimnym asfalcie oraz podczas parkowania z kołami skręconymi do oporu. W cieplejsze dni lub po rozgrzaniu opon zjawisko zwykle staje się mniej wyraźne.
Czy trzeba się tym martwić?
W większości przypadków nie. Jeżeli odgłosy pojawiają się wyłącznie podczas powolnych manewrów i nie towarzyszą im inne objawy, takie jak luzy w zawieszeniu, stuki podczas jazdy czy nierównomierne zużycie opon, są one uznawane za normalną cechę konstrukcyjną sportowych modeli.
Przeczytaj: BMW zrobiło to po raz pierwszy. Nowe M2 xDrive ma 480 KM i napęd na cztery koła
Producenci doskonale znają to zjawisko i świadomie akceptują niewielki dyskomfort na parkingu w zamian za znacznie lepszą precyzję prowadzenia przy wysokich prędkościach. To kompromis, który od lat stosowany jest w samochodach nastawionych przede wszystkim na osiągi.
W przyszłości nowe konstrukcje zawieszeń i bardziej zaawansowane mieszanki opon mogą ograniczyć ten efekt, jednak obecnie pozostaje on naturalną konsekwencją strojenia układu jezdnego pod sportową jazdę, a nie oznaką usterki.