Nie tylko samochody. Renault przywróci do życia legendarny samolot
Renault szykuje pokaz łączący lotnictwo z motoryzacją na lotnisku Melun‑Villaroche w pierwszy weekend września wydarzy się więcej niż tylko wystawa zabytków. Odrestaurowany Caudron‑Renault Rafale ma wzbić się w powietrze 5–6 września, a obok niego stanie zestaw rekordowych samochodów z lat 1926–1956, w tym Étoile Filante napędzana turbiną lotniczą.
To rzadka okazja, by zobaczyć bezpośrednie powiązania między eksperymentami aerodynamicznymi w lotnictwie a rozwiązaniami testowanymi na kołach. Pokaz zapowiada żywą lekcję inżynierii i historii techniki.
Caudron-Renault Rafale wróci do lotów. Historyczny pokaz już 5 i 6 września
Największą atrakcją wydarzenia będzie odrestaurowany samolot Caudron-Renault Rafale, który po latach ponownie wzbije się w powietrze. Pokazy odbędą się 5 i 6 września na lotnisku Melun-Villaroche pod Paryżem.
Miejsce wybrano nieprzypadkowo. Renault chce przypomnieć, że przez dekady rozwijało technologie jednocześnie dla lotnictwa i motoryzacji. W programie znajdą się zarówno historyczne samoloty, jak i rekordowe samochody, które wykorzystywały rozwiązania inspirowane aerodynamiką.
Obok Rafale publiczność zobaczy m.in. Renault 40 CV des records, Nervasport des records, Tank Riffard oraz Étoile Filante. To modele, które przez lata służyły marce jako laboratoria do testowania prędkości, oporu powietrza i nowych rozwiązań technicznych.
Sprawdź: To może być hit kierowców. Renault łączy LPG, automat EDC i zasięg do 1500 km
Renault przypomina swoje rekordowe konstrukcje
Wystawa pokaże, jak zmieniały się eksperymentalne pojazdy Renault od lat 20. do połowy XX wieku.
Jednym z najstarszych eksponatów będzie Renault 40 CV des records z 1926 roku. Samochód powstał z myślą o testach wytrzymałościowych i rekordach długodystansowych. Jednoosobowe nadwozie ograniczało masę do minimum, a konstrukcja miała przede wszystkim sprawdzić trwałość podzespołów podczas wielogodzinnej jazdy z wysoką prędkością.
Kilka lat później pojawił się Nervasport des records, zaprojektowany przez Marcela Riffarda. Konstruktor wykorzystał doświadczenia zdobyte przy projektowaniu samolotów Caudron-Renault, skupiając się na ograniczeniu oporu powietrza i poprawie stabilności przy dużych prędkościach.
Étoile Filante i Tank Riffard pokazały, jak lotnictwo wpłynęło na motoryzację
Szczególne miejsce zajmie Étoile Filante z 1956 roku. To jeden z najbardziej niezwykłych projektów Renault, ponieważ zamiast klasycznego silnika zastosowano turbinę gazową wywodzącą się z lotnictwa.
Lekka konstrukcja i wyjątkowo opływowe nadwozie miały jeden cel - ustanawianie rekordów prędkości i sprawdzanie możliwości nowych technologii. Dziś Étoile Filante pozostaje symbolem czasów, gdy producenci nie bali się odważnych eksperymentów.
Obok niego pojawi się również Tank Riffard, którego sylwetka bardziej przypomina kadłub samolotu niż klasyczny samochód. Niska karoseria i zamknięty kokpit były podporządkowane wyłącznie aerodynamice.
Przeczytaj: Renault pokazało wojskowego SUV-a. Ten model ma wspierać żołnierzy na polu walki
Renault pokazuje, jak lotnictwo wpłynęło na rozwój marki
Wrześniowe wydarzenie ma przypomnieć, że związki Renault z lotnictwem wykraczały daleko poza produkcję samochodów. Wspólnym mianownikiem większości prezentowanych konstrukcji były rekordy prędkości, eksperymenty z aerodynamiką oraz poszukiwanie nowych rozwiązań technicznych.
Kluczową postacią tej historii pozostaje Marcel Riffard, który projektował zarówno samoloty Caudron-Renault, jak i rekordowe samochody marki. To właśnie dzięki jego doświadczeniu rozwiązania opracowane dla lotnictwa trafiały później do motoryzacji.
Pokaz na lotnisku Melun-Villaroche będzie więc nie tylko prezentacją zabytkowych maszyn, ale także opowieścią o czasach, gdy rozwój samochodów i samolotów często przebiegał równolegle, a doświadczenia zdobyte w powietrzu pomagały ustanawiać rekordy na ziemi.