Nowy Nissan wywołał prawdziwy boom. Fabryka nie nadąża z produkcją
Nowy Nissan Elgrand 2026 okazał się sprzedażowym hitem już w pierwszych dniach od debiutu. Producent zebrał ponad 6000 zamówień w zaledwie pięć dni, a niemal połowa klientów wybrała najdroższe wersje wyposażenia.
Tak duże zainteresowanie szybko wyczerpało moce produkcyjne. Pierwsi nabywcy odbiorą auta za około dziewięć miesięcy, natomiast osoby zamawiające dziś muszą liczyć się z oczekiwaniem przekraczającym rok.
Nowy Nissan Elgrand z rekordowym startem
Sprzedaż nowej generacji Nissana Elgrand rozpoczęła się znacznie lepiej, niż zakładał producent. W ciągu pierwszych pięciu dni od otwarcia zamówień do dealerów trafiło ponad 6000 rezerwacji. Co ciekawe, około połowa klientów zdecydowała się na najwyższe, najlepiej wyposażone odmiany modelu.
Tak duży popyt sprawił, że fabryka szybko osiągnęła granice swoich możliwości produkcyjnych. Nissan informuje, że osoby, które złożyły zamówienia jako pierwsze, będą czekać na odbiór samochodu nawet dziewięć miesięcy. W przypadku nowych zamówień termin dostawy może przekroczyć 12 miesięcy.
Zobacz: Nissan zmienił X-Traila. Z oferty zniknął popularny napęd
Ceny w Japonii przyciągnęły klientów
Jednym z powodów tak dużego zainteresowania mogą być ceny nowego Elgranda na rynku japońskim. Podstawowa wersja kosztuje 6,897 mln jenów, czyli około 160 tys. zł. Za topową odmianę Autech trzeba zapłacić 8,257 mln jenów, co odpowiada kwocie około 192 tys. zł.
Dla porównania, w Europie samochody o podobnym charakterze są znacznie droższe. Przykładem jest Lexus LM, którego ceny na polskim rynku rozpoczynają się od blisko 700 tys. zł.
Czy Elgrand ma szansę na sukces poza Japonią?
Segment luksusowych minivanów pozostaje w Europie niszowy, jednak na rynkach azjatyckich cieszy się ogromną popularnością. Rekordowy start sprzedaży pokazuje, że klienci wciąż są gotowi zapłacić za przestronne, komfortowe auta rodzinne, zwłaszcza jeśli oferują bogate wyposażenie i wysoki poziom wygody.
Przeczytaj: To najlepszy kompaktowy SUV 2026. Pokonał całą konkurencję
Jeśli zainteresowanie utrzyma się na obecnym poziomie, Nissan będzie musiał zwiększyć moce produkcyjne i usprawnić logistykę dostaw. Sukces Elgranda może również zachęcić innych producentów do mocniejszego wejścia w segment dużych, luksusowych minivanów.