Szukaj

Informacje o FSO Polonez Caro

Lata produkcji: 1991 – 1997
Segment: Niższa klasa średnia

FSO Polonez Caro – wybierz silnik

Wyszukiwarka samochodów
Wyszukiwarka samochodów

Ty wybierasz

To Ty określasz swoje potrzeby! Począwszy od sposobu użytkowania samochodu do ustalonego przez Ciebie budżetu.

Auta nowe i używane

Szukasz auta nowego? A może używanego? W naszej bazie znajdziesz wiele atrakcyjnych ogłoszeń!

Największa baza wiedzy o autach

Znajdź swój wymarzony model, a my podamy Ci wszystkie najważniejsze informacje o nim. Poznasz wady i zalety, obejrzysz testy.

Kontakt z dealerem / właścicielem

Wiesz już, który samochód kupić? Dzięki nam bez problemu skontaktujesz się z dealerem lub właścicielem wybranego auta.

"Wyszukiwarka to potężne narzędzie, dzięki któremu znalazłem wymarzone auto! Zgromadzone tu informacje o danym samochodzie pomogły mi poznać jego mocne i słabe strony. Oferta przedstawiona przez dealera też była bardzo atrakcyjna."

~ Tomek

Liczba drzwi 5
Liczba miejsc 5
Długość 4318 mm
Szerokość 1650 mm
Wysokość 1420 mm
Rozstaw osi 2509 mm
Rozstaw kół - przód 1315 mm
Rozstaw kół - tył 1292 mm
Zwis przedni 816 mm
Zwis tylny 993 mm
Maksymalna pojemność bagażnika (siedzenia złożone) 1070 l
Minimalna pojemność bagażnika (siedzenia rozłożone) 300 l

Oceny FSO Polonez Caro

Liczba ocen: 968
Ogólna ocena
3,6 /5 Średnia dla segmentu 4,1
Czy kupiłbyś ponownie to auto?

TAK(78%)

Zalety

+ Widoczność + Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów + Stosunek jakość/cena

Wady

- Karoseria - Wentylacja i ogrzewanie - Wyciszenie

Wybrane oceny

3,1
~KAMIILCIIOCars
Caro 1.6 87KM 64kW
FSO Polonez
Ocena całego auta była by doskonała... gdyby auto było produkowane w harmonii wraz z panującymi obecnie trendami. Dość stara i archaiczna konstrukcja auta, przestarzałe zawieszenie, brak elektroniki a chociażby wspomagania kierownicy w standardzie. Wszystko to działa na wielki minus, nie uraczymy się w Polonezie komfortem podróżowania. To auto nie było do tego zaprojektowane, a tak je reklamowali. 96 roku ta konstrukcja była daleko z tyłu nawet za Primerą p10 z91 roku. Jednak pod względem bezawaryjności i wytrzymałości auto jest naprawdę niezawodne. Pokona tysiące kilometrów, i na pewno nas nie zawiedzie.
4,2
~Adam
Caro 1.5 75KM 55kW
FSO Polonez
Szkoda że nie ma następcy albo kontynuacji . Zanim nabyłem auto oczytałem i osłuchałem się masę bzdetów .Że jest: wolny , nie skręca , nie przyspiesza nie hamuje, pływa na zakrętach , nurkuje przy hamowaniu. Otóż : auto jest sztywne , nie buja nie nurkuje hamuje przyspiesza całkiem nieźle( długa 1 i 2 ) dlatego tak się wydaje że mocy nie ma, takie ma przełożenie po prostu takie ,,traktorowate?? .Potem normalnie idzie 3 ,4 , 5 . Ogólnie twarde auto jeździ mi się nim świetnie. Ogólnie znienawidzony silnik polonezowski jest dla mnie czymś naprawdę fajnym . Charakterystyczny łoskot OHV po prostu uwielbiam . Wiele złego mają do powiedzenia osoby co w nim nawet nie siedziały ( nawet rodzina narzekała że to jest g ***o) a potem zdziwienie ooo to jedzie ! Eee! Jeśli ktoś mówi ze auto jest badziewne to po prostu nie dba . Tak na upartego poszukam wad auta . Pasy lubią się zwężać na prowadnicach i się zacinają co trochę wk? Trochę auto ma niski dach ( jest w nim przez to przytulnie) ale przy wzroście 180 cm zdarza mi się łbem potrzeć o sufit , może to kwestia fotela . Lubią zapiekać się klocki hamulcowe dlatego auto nie może stać długo . Ale żadne auto nie lubi stać i w końcu każde klocki się zapieką ?..
4,8
~McGee
Caro 1.6 76KM 56kW
FSO Polonez
Posiadam Poloneza Caro z 1991 roku. Pomimo że ma tyle lat jestem nadal z niego zadowolony. To auto dzisiaj wzbudza niemałe zainteresowanie zwłaszcza że jest to wersja z pierwszych lat produkcji. Użytkuje go również moja żona,bo to praktycznie jej samochód i miał w ciągu tych całych lat nie miał poważniejszych awarii. Ten samochód jest nadal rewelacyjny - pod warunkiem że się potrafi dobrze zadbać to odwdzięczy się niezawodnościa. Nie wymienię go na coś zachodniego. Zamierzamy jeździć nim do końca. Jedyna jego poważniejsza wada to apetyt na paliwo, ale tak to nie ma żadnych zarzutów. Gorąco wszystkim polecam, w szczególności tym, którzy szukają niezawodnego auta z duszą.
Średnie spalanie dla FSO Polonez Caro
8,2 – 10,0
l/100 km
6,5
l/100 km
10,2 – 11,8
l/100 km
Zobacz wszystkie raporty spalania

Wybrane raporty spalania

9,3
Caro 1.6 76KM 56kW
FSO Polonez
Auto użytkuję od 2002r. Jestem jego drugim włascicielem w przeciągu tylu lat. Jak go mam i poruszam się nim w każdą porę roku to wręcz super auto nigdy mnie nie zawiodło z nieznanych przyczyn... Tylko raz miałem poważną usterkę przez mój błąd!!! bo wstawiłem akumulator z odwrotna polaryzacją moje niedopatrzenie i tak podłączyłem moja głupota, a co za tym idzie spaliłem diody na alternatorze... Wszyscy ludzie co gadają jakies bzdury, ze pali dużo to jakieś wyssane z palca bo jaką nogę masz to tyle spali taka jest prawda, a jak umiesz człeku jeden z drugim operować "gazem" i masz do tego wyważone koła+odpowiednio napompowane to auto bardzo ekonomiczne. Dane z zeszłego roku bo pojechałem na mazury i spalanie w 4!!! osoby+cały bagażnik załadowany i tylna półka, a nawet troche w samochodzie na tylnej kanapie z jazdą w przedziale 90-110km/h to samochód skonsumował 7 litrów gazu na 100km!!! Co prawda o samochód dbam i wymieniam płyny do tego sam przeprowadzam diagnostykę oraz reperuję silnik po swojemu nie oddam mechanikom bo to %6$%^& :) Sam wymieniłem już dwa razy uszczelkę pod głowicą (NIE BYŁA WYDMUCHANA ZANZACZAM) sam zregenerowałem hydropopychacze sam robiłem zawory ;) sam wymieniałem sprzęgło ;) wymieniałem wszystko za wczasu nim padło bo taka prawda jak dbasz tak masz ;) Efekty tego mam po dzień dzisiejszy i to od 12 lat!!! AUTO nigdy nie odmówiło współpracy czy to było -30 czy +30 zawsze zapaliło zawsze dowiozło mnie to auto do celu. Drodzy użytkownicy bo zamiast wypicia kilku piw w piątek po robocie czy w sobotę to można przenzaczyć na proste prace i nawet samochód nie rdzewieje bo sam go zabezpieczyłem starymi metodami smar+olej przepracowany+wiórki i o dziwo działa... Zamiast narzekać jakie to złe jak dużo pali troche roboty własnej i auto śmiga!!! EFEKT murowany nawet dla laika
11,6
Caro 1.6 87KM 64kW
FSO Polonez
Tytułem wstępu: Poloneza tego przejąłem po swoim dziadku, który wcześniej odkupił go od mojego ojca, więc to jakby skarb rodowy, naznaczony 150 tysiącami kilometrów i wożeniem ładunków zbliżonych zapewne do połowy jego własnej masy, ale do rzeczy: spalanie odnotowuje bardzo skrupulatnie, przy każdym zalaniu z samej ciekawości. Poldek pali ile pali, niezależnie od tego czego by z nim nie wyprawiać (w granicach rozsądku rzecz jasna). Przy jeździe "na emeryta" zszedłem w cyklu mieszanym do 10.5, jednak eko jazda należy raczej do kiepskich rozrywek, toteż szybko sobie ją odpuściłem. Od momentu w którym spostrzegłem że styl jazdy nie ma praktycznie żadnego wpływu na spalanie, zacząłem nieco bardziej dusić moje autko. Teraz rozpędzam się dłużej na niskich biegach, aż do pułapu 4,5 - 5 tys obrotów. Spalanie nie wzrosło w stosunku do normalnej jazdy, za to przyjemność płynąca z takiej jazdy jest znacznie większa od dojenia na piątce przy 60km/h. Trzeba jednak zaznaczyć że jeżdżę przepisowo 50-55 miasto, 90-95 trasa, 120-130 "autostrady". Mankamentem auta jest fakt iż dla bezpiecznego wyprzedzania większości zawalidróg poldas potrzebuje pustego odcinka długości pasa lotniskowego oraz redukcji przynajmniej do czwórki, inaczej manewr nawet przy przy pedale wduszonym do dechy manewr trwałby wieczność i w przypadku pojawienia się co bardziej stromej górki mógłby zakończyć się spektakularnym fiskiem. Przesadzam rzecz jasna, ale powiedzmy sobie szczerze iż stary dobry trapez demonem prędkości nigdy nie był. Jeśli mówić coś o mechanice to trzeba przyznać że pojazd jest niezawodny, tani i łatwy w naprawie. Mimo iż nigdy nie zajmowałem się mechaniką, po przewertowaniu kilkunastu forów i zaopatrzeniu w światowej jakości sprzęt marki topex czy tam inną toyę byłem sam w stanie naprawić niemal wszystko. Wiadomo że ceny części śmieszne, ale wrodzona, poznańska chciwość kazała mi wydobyć wiele rzeczy ze złomu, przez co przykładowo wymiana silniczka krokowego kosztowała całe 2 złote polskie, pół godziny grzebania w beczce ze starymi gaźnikami i 15 minut roboty już przy własnym wehikule (dodam iż polduś hula jak szalony po tej operacji). Podsumowując: autko jest super, pod wieloma względami ten twór ewolucyjnie jakby dostosował się do warunków panujących na polskich drogach, przez co jest uodporniony na wiele ich bolączek. Plusy to także dostępność i cena części, łatwość naprawy i komfort jazdy (no może bywa "ciut" za głośno przy wchodzeniu w nadgwiezdną tj 90km/h, ale od czego jest muzyka?) Polonez ma bez wątpienia duszę i jeśli traktować go z należytym szacunkiem odwdzięczy się długą i niezawodną pracą. Skoro były plusy, to teraz czas na minusy: spalanie niewspółmierne do osiągów, nieforemny bagażnik do którego ciężko zmieścić wysokie bagaże (nawet koszyk piknikowy nie wchodzi) no i rdza. Ruda mimo moich najlepszych starań, złorzeczeń przerywanych tytanicznymi wręcz wysiłkami, a skończywszy na klęciu wniebogłosy i wzywaniu do pomocy sił ciemności zajada poldka ze słyszalnym niemal mlaskaniem. Rdza i polonez są jak Bonnie i Clyde, Timon i Pumba, Tom i Jerry, Sknerus i dziesięciocentówka, jedno bez drugiego nie istnieje i ziemską mocą nie da się ich rozdzielić (chyba że zamkniecie swojego turbostękacza w ogrzewanym garażu z regulowaną wilgotnością, nakryjecie kocykiem i broń boże nie wypuścicie więcej na zły świat). Ostatnia sprawa na poważnie: polonez, jeśli nieumiejętnie się z nim obchodzić potrafi być również nieco niebezpieczny. Autko ciut za mocno wychyla się na zakrętach, a tył na śliskiej nawierzchni zdaje się żyć własnym życiem czym z pewnością zachwyci każdego domorosłego driftera, bądź też przysporzy go o zawał gdy polonez zadecyduje się zrobić bączka na ośnieżonej (lub nawet mokrej) nawierzchni. Mimo wszystko autko jest godne polecenia: wozi leniwy zad z punktu A do punktu B pozwalając uniknąć towarzystwa innych ludzi w komunikacji miejskiej, poza tym samochód chroni przed opadem atmosferycznym, skręca, hamuje i grzeje jak marzenie, za to koszmarnie chłodzi (klimatyzacja manualna uruchamiana wprowadzaną ręcznie w ruch obrotowy wajchą umieszczoną pod każdą z szyb bocznych, zatem mamy tu coś na kształt strefówki z epoki kamienia łupanego). Jeśli komuś zależy na tanim bądź co bądź środku transportu, może nieco już trącącym myszką, ale za to niezawodnym i przykuwającym oko bezkompromisowymi krawędziami ciosanymi siekierą, to Poldek jest dla niego. Ja swojej krówki mam zamiar używać tak długo jak tylko ona sama zdecyduje się podtrzymać współpracę. Dziękuję i pozdrawiam.
6,4
Caro 1.6 87KM 64kW
FSO Polonez
Witam wszystkich nie zgodzę się z wieloma opiniami na temat Poloneza Caro 1.6 GLI, nie ukrywam sam kiedyś miałem uprzedzenia do tego auta widząc takie padła na polskich drogach ale po zakupie zmieniłem zdanie. Posiadam Poloneza od roku i dwóch miesięcy, zakupiłem go od pierwszego właściciela z przebiegiem 47 tyś km, częsci 100 % orginał, oleje i płyny według zaleceń producenta od nowości wymieniane co 9,5 tyś km,został sprawdzony przezemnie w ASO,teraz auto ma przejechane 70 tyś,robiłem przy nim nie wiele tylko podstawowe podzespoły które przy naszych drogach się zurzywają( oczywiście na orginał i płyny według producenta, bo co po oszczędności jak auto długo nie najeżdzi). Spalanie jak na benzyniaka 1,6 GLI to dla mnie jest śmieszne - do 6 l trasa, miasto do 7,5 l, w cyklu mieszanym do 6,5 l na 100km prz normalnej jeździe 90 - 120 km/h .Fakt jest faktem że spotkać na naszych polskich drogach nie zajeżdzone auto graniczy z cudem bo ludzie nie umieją dbać nawet o nowe a co mówić o auta używane, a puźniej sie dziwią że coś sie sypie i stoją po rowach podrabiają i do żyda, zastanówcie się ludzie czy to tak ma być !!!

Usterki FSO Polonez

Liczba wpisów: 21
Zaworek nagrzewnicy
  • FSO Polonez Hatchback 1.5 75KM 55kW 1978-1988
  • układ chłodzenia
Mokre plamy w okolicach konsoli środkowej oraz nieprzyjemny zapach przypominający woń nieświeżej ryby w pierwszych egzemplarzach polonezów to znak, że mamy do czynienia z wyciekiem płynu chłodniczego. Wszystkiemu winien jest zaworek sterujący dopływem płynu chłodniczego do nagrzewnicy, uruchamiany dźwignią na konsoli. Bardzo często traci on szczelność. Po wielokrotnych wymianach owego zaworka efekty nadal pozostają niezadowalające. Rozwiązaniem gwarantującym sukces naprawy jest wymontowanie kłopotliwego zaworka, połączenie przewodu z jego pominięciem i założenie dowolnego kranika pod maską silnika na przewodzie doprowadzającym płyn do nagrzewnicy. Rozwiązanie to niosło z sobą pewną niedogodność: regulację natężenia przepływu płynu w nagrzewnicy trzeba bowiem przeprowadzać po opuszczeniu pojazdu i podniesieniu maski...
Oczekuje na rozwiązanie
Brak połaczenia silnika z masą
  • FSO Polonez Hatchback 1.5 75KM 55kW 1978-1988
  • instalacja elektryczna
Przygasające lampki kontrolne oraz bardzo wolne obroty rozrusznika przy próbach uruchamiania silnika to znak, że jednostka napędowa straciła połączenie z masą. Winę za ten fakt ponoszą zaśniedziałe połączenia przewodu masowego, umieszczonego w dolnej części przedziału silnikowego. Warunki atmosferyczne, zwłaszcza intensywna eksploatacja auta po zasolonych zimą drogach powoduje, że połączenie to przestaje funkcjonować w sposób należyty. Zamiast szukać przyczyny w braku połączenia silnika z nadwoziem od spodu, warto zamontować dodatkowy przewód łączący np. śrubę mocowania amortyzatora z wieszakiem silnika. W ten sposób pozbędziemy się usterki raz na zawsze.
Oczekuje na rozwiązanie
nie zapala na benzynie
  • FSO Polonez Caro 1.4 103KM 76kW 1993-1997
  • instalacja elektryczna
na początku problemy z działaniem na benzynie, bardzo słaby, po paru miesiącach, w pewien deszczowy dzień, nagle nie chciał zapalić na benzynie. Potem raz zapalał innym razem nie. Zapłon jest, pompka sprawna, na gazie działał tak samo, tylko coś blokowało na benzynie. Popsuł się przekaźnik umieszczony w silniku, który podczas przełączania benzyna->gaz odcina (tu nie jestem pewny ale z tego co zauważyłem to przestają tykać wtryskiwacze) coś w układzie paliwowym. Telefon do znajomego mechanika, który kazał połączyć bezpośrednio obwód odcinany przez przekaźnik i jak ręką odjął wszystko działa, to wymieniłem złom, na inny podobny, bo niestety takiego samego nie można dostać.
Oczekuje na rozwiązanie
FSO Polonez Caro