Chińczycy wywołali cenową wojnę. Rabaty na auta sięgają już 40 tys. zł
Rabaty sięgające nawet 40 tys. zł stają się nową rzeczywistością na rynku motoryzacyjnym. To efekt rosnącej presji ze strony chińskich producentów, którzy coraz śmielej zdobywają europejskie rynki.
Według danych SMMT marki z Chin odpowiadają już za około 15 proc. rejestracji nowych samochodów w Wielkiej Brytanii, zmuszając konkurencję do agresywnej walki o klientów.
Chińskie marki coraz mocniejsze. Już 15 proc. rynku w Wielkiej Brytanii
Najnowsze dane brytyjskiego stowarzyszenia SMMT (Society of Motor Manufacturers and Traders) pokazują, że producenci z Chin odpowiadają już za około 15 proc. rejestracji nowych samochodów na tamtejszym rynku. To wyraźny sygnał, że chińskie marki przestają być egzotyczną alternatywą i stają się realnym zagrożeniem dla europejskich producentów.
Rosnące udziały rynkowe przekładają się na coraz większą presję cenową, która zmienia zasady gry w całej branży motoryzacyjnej.
MG, BYD, Jaecoo i Omoda napędzają ekspansję
Największą rolę w tej ofensywie odgrywają marki MG i BYD, a także Jaecoo oraz Omoda należące do koncernu Chery. Producenci konsekwentnie rozbudowują sieć sprzedaży, poszerzają ofertę modeli i zdobywają kolejnych klientów dzięki atrakcyjnym cenom oraz bogatemu wyposażeniu.
To właśnie ich ekspansja sprawia, że konkurencja musi reagować szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
Sprawdź: Chiński gigant oficjalnie w Polsce. Hongqi wprowadza sześć nowych modeli
Europejscy producenci odpowiadają rabatami nawet do 40 tys. zł
Koncerny motoryzacyjne coraz częściej sięgają po wysokie rabaty i akcje promocyjne. W niektórych przypadkach obniżki cen nowych samochodów sięgają nawet 40 tys. zł, co jeszcze kilka lat temu było rzadkością.
Mike Hawes z SMMT podkreśla, że producenci z Chin potrafią oferować nowoczesne i dobrze wykonane samochody przy niższych kosztach produkcji. To zmusza europejskie marki do rewizji polityki cenowej oraz intensywniejszej walki o klientów.
Na zmianach mogą skorzystać kierowcy
Rosnąca konkurencja oznacza dla kupujących przede wszystkim większy wybór oraz atrakcyjniejsze ceny nowych samochodów. Producenci coraz częściej walczą o klienta dodatkowymi promocjami, korzystnym finansowaniem oraz bogatszym wyposażeniem oferowanym w standardzie.
Dla całej branży to jednak początek głębszych zmian. Tradycyjne modele sprzedaży i dotychczasowa strategia cenowa przestają wystarczać w starciu z szybko rozwijającymi się markami z Chin.
Przeczytaj także: Chińskie marki rosną w Polsce w rekordowym tempie. Mają już 15 proc. rynku
Jeśli tempo ekspansji chińskich producentów utrzyma się na obecnym poziomie, presja na obniżki cen będzie nadal rosła. Dla kierowców oznacza to większe szanse na zakup nowego auta w atrakcyjniejszej cenie, natomiast dla europejskich producentów – konieczność dalszego dostosowywania oferty do coraz bardziej wymagającego rynku.